Zima ma to do siebie, że lubi zaskakiwać. Jesień bywa krótka i nagłe ochłodzenie może boleśnie przypomnieć, że z czymś nie zdążyliśmy. Na przykład z ociepleniem domu. Jeśli planujemy termomodernizację przed sezonem grzewczym, to ostatni dzwonek na organizację prac. Jeśli czekamy z izolacją nowego budynku na ochłodzenie, to też warto dopilnować, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik.
Proponowane zmiany w programie „Czyste Powietrze” mogą nie tylko osłabić jego skuteczność, ale przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Dopuszczenie wymiany źródła ciepła bez obowiązkowej termomodernizacji i realnej poprawy efektywności energetycznej budynku może przełożyć się na wyższe rachunki za ogrzewanie, a w konsekwencji jeszcze bardziej osłabić społeczne zaufanie do transformacji energetycznej.
Nowoczesne technologie środowiskowe, debaty o trendach i najbardziej aktualnych dla branży tematach – tak wyglądały targi POLECO 2025, które zgromadziły w Poznaniu przedstawicieli biznesu, samorządów i instytucji publicznych. Ofertę wystawców z siedmiu krajów obejrzało ponad 5 500 uczestników.
Zima to najczęściej czas planowania prac. Trzy podstawowe elementy, które uwzględnić trzeba zawsze, to kosztorys, harmonogram oraz rezerwacja odpowiedniej ekipy. Dodatkowo wszyscy, którzy przymierzają się do termomodernizacji domów, muszą liczyć się ze zmianą w 2025 roku przepisów podatkowych oraz zasad udzielania dotacji w programie Czyste Powietrze.
Od 2016 roku właściciele domów jednorodzinnych, którzy przeprowadzą termomodernizację mogą liczyć na częściowy zwrot kosztów w ramach nowego programu wsparcia, ogłoszonego przez NFOŚiGW.
Przyszły rok będzie prawdopodobnie najcięższy dla deweloperów. Nic więc dziwnego, że większość szuka nowych rozwiązań, które uatrakcyjniłyby ich ofertę w oczach potencjalnych klientów. Jednym z nich może być nowy program dopłat do budownictwa energooszczędnego NFOŚiGW, który zaczyna funkcjonować od 1 stycznia 2013 r.
Własny dom to dla wielu z nas największa inwestycja w życiu. Zwykle na jej realizację zaciągamy długoterminowy kredyt, który będziemy spłacać latami. Warto zatem wykorzystać wszystkie dostępne rozwiązania, aby zarówno sama budowa, jak i późniejszy koszt utrzymania budynku kosztowały nas jak najmniej.
Na energooszczędne budynki użyteczności publicznej Narodowy Fundusz przeznacza 290 mln zł z programu Lemur. Dziś rusza druga edycja programu.
Dom energooszczędny to taki, który cechuje się niższym, niż w przypadku tradycyjnego zapotrzebowaniem na ciepło – dzięki temu jest tańszy w eksploatacji, przyjazny dla człowieka i środowiska. Co sprawia, że lokum jest energooszczędne? I najważniejsze - co oznacza to dla nabywcy?
Jeszcze do niedawna przy planowaniu wydatków związanych z budową domu, inwestorzy brali pod uwagę niemal wyłącznie koszty ponoszone w czasie budowy.
W naszym klimacie ogrzewanie to ważny punkt domowych budżetów. Ceny nośników energii z roku na rok wzrastają i niestety, należy spodziewać się utrzymania tej tendencji.
Ruszył nabór do II edycji programu Lemur, mającego na celu zwiększenie wydajności energetycznej budynków użyteczności publicznej. Samorządy i należące do nich spółki mogą otrzymać zwrot w wysokości nawet 60% inwestycji w ekologiczne obiekty.
Opublikowane pod koniec listopada minimalne wymagania techniczne, jakie musi spełnić dom energooszczędny, na budowę którego będzie można zaciągnąć współfinansowany przez NFOŚiGW kredyt, są bardzo rygorystyczne. Doskonałą termoizolacyjnością muszą cechować się przede wszystkim materiały służące do budowy przegród zewnętrznych budynku.
Rekordowa liczba wystawców, „gorące” tematy na konferencjach, nowe inicjatywy targowe powoduje, że tegoroczne Targi Budownictwa zapowiadają się wyjątkowo ciekawie.
Jakość powietrza w Polsce jest jedną z najniższych w Unii Europejskiej, a poziom zanieczyszczeń wielokrotnie przekracza normy Światowej Organizacji Zdrowia, negatywnie wpływając na zdrowie mieszkańców.